Wiele osób myśli: agent nieruchomości pokazuje mieszkanie, wrzuca ogłoszenie i bierze prowizję. Nie narobi się biedaczek. I jasne — nierzadko zdarzają się tacy, którzy faktycznie pracują „po łebkach”.
Ale dobry agent to ktoś zupełnie inny: łączy rolę doradcy, negocjatora, organizatora, kontrolera formalności i… człowieka od ratowania sytuacji, kiedy zaczyna się robić gorąco.
Opowiem Ci po ludzku: co naprawdę robi agent i dlaczego w dobrym biurze ta praca ma sens. A jeśli po drodze pomyślisz „kurczę, ja bym się w tym odnalazł/odnalazła” — mam także zaproszenie do naszego zespołu w Lublinie.
Agent to nie „samotny wilk”. Dobry agent ma zaplecze
Rynek jest dziś tak szybki i konkurencyjny, że samodzielne działanie bez wsparcia często kończy się chaosem: błędami w dokumentach, słabą prezentacją, złą ceną startową i niestety często również transakcyjną, co potrafi wygenerować niemałe straty i nerwówkę na finiszu.
Dlatego w profesjonalnym biurze agent działa w systemie:
- procedury i standardy obsługi,
- wsparcie prawne i formalne,
- know-how marketingowe,
- narzędzia, CRM, materiały, szablony, procesy,
- zespół i sieć kontaktów (również międzyagentowych).
To nie jest praca „od ogłoszenia do aktu”. To proces.
Jak wygląda praca agenta — krok po kroku
Poniżej lista rzeczy, które w praktyce robi agent, kiedy bierze odpowiedzialność za sprzedaż lub wynajem Twojej nieruchomości.
1) Zaczyna od strategii, nie od „wrzucenia ogłoszenia”
- rozmowa z właścicielem i poznanie celu (czas, cena, sytuacja życiowa),
- analiza cenowa i realna ocena rynku (a nie „bo sąsiad za tyle kiedyś sprzedał”),
- ustalenie planu: jak wejść na rynek i jak bronić ceny.
2) Sprawdza ryzyka, zanim zrobi się problem
- weryfikacja stanu prawnego i formalnego (żeby nie wyszło „w praniu”),
- identyfikacja braków w dokumentach i plan naprawy,
- przygotowanie ścieżki bezpiecznej transakcji.
3) Przygotowuje nieruchomość tak, żeby sprzedawała się oczami
- wskazówki, co poprawić przed zdjęciami i prezentacjami,
- organizacja sprzątania / opróżnienia / drobnych napraw (czasem dosłownie „ogarnia temat”),
- home staging w praktyce: światło, układ, detale, klimat.
4) Tworzy ofertę, która przyciąga właściwych ludzi
- sesja zdjęciowa (i dopilnowanie jakości),
- opis, który odpowiada na pytania kupujących i buduje wartość,
- publikacja w serwisach, w wewnętrznych systemach wymiany ofert i innych w kanałach, które realnie działają, a do których tylko agenci, czasem tylko konkretnego biura mają dostęp.
5) Robi marketing — nie tylko „post na fejsie”
- promocja w social mediach (posty, relacje, rolki),
- baner, materiały, czasem ulotki (jeśli ma to sens),
- dom otwarty (open house) — gdy strategia tego wymaga,
- stałe monitorowanie wyników i reakcja na rynek.
6) Prowadzi prezentacje i filtruje „turystów”
- umawia, potwierdza, organizuje,
- prezentuje nieruchomość tak, żeby wydobyć jej mocne strony,
- zbiera feedback i odsiewa osoby, które tylko oglądają „dla sportu”.
7) Negocjuje i chroni interes klienta
To jest moment, gdzie najłatwiej stracić pieniądze i nerwy.
- negocjacje z kupującymi / najemcami,
- argumenty, liczby, kontrola emocji,
- doprowadzenie do warunków, które klient akceptuje i rozumie.
8) Domyka formalności i pilnuje finału
- rezerwacja, ustalenia między stronami,
- dokumenty z urzędów, banków, wspólnot, spółdzielni (zależnie od przypadku), itp.
- kontakt z notariuszem, doradcą kredytowym, bankiem,
- obecność przy finalizacji,
- protokół uzgodnień i zdawczo-odbiorczy oraz przekazanie nieruchomości.
To nie jest „otworzenie drzwi”. To dowiezienie całego procesu do bezpiecznej mety.
A czego nie widać, a jest kluczowe?
Poza obsługą konkretnych ofert agent ciągle inwestuje w swój warsztat:
- szkolenia, webinary, konferencje,
- rozwój umiejętności negocjacji i komunikacji,
- budowanie relacji z innymi agentami (czasem to właśnie one „odblokowują” transakcję),
- koszty narzędzi, promocji, dojazdów — często bez gwarancji zwrotu.
Dobry agent bierze ryzyko na siebie po to, żeby klient mógł spać spokojniej.
Dlaczego klienci coraz częściej wybierają dobrego agenta?
Bo coraz więcej osób uświadamia sobie, że jakość w tej branży ma kolosalne znaczenie, a ogromna ilość rynku wciąż nie potrafi jej dowieźć. Przy dobrej współpracy na odpowiednim poziomie:
- szybciej dochodzi do decyzji,
- łatwiej utrzymać cenę,
- spada liczba błędów formalnych,
- jest mniej stresu, chaosu i „gaszenia pożarów”.
W skrócie: więcej kontroli, więcej bezpieczeństwa, lepszy wynik.
Zaproszenie do RE/MAX Unity w Lublinie
Jeśli czytając to myślisz:
„Ja lubię ludzi, potrafię rozmawiać, chcę się rozwijać i pracować na wynik. Chcę to robić na najwyższym możliwym poziomie z troską przede wszystkim o Klienta.” — to możliwe, że ta branża jest dla Ciebie.
W RE/MAX Unity w Lublinie stawiamy na:
- realne wdrożenie i rozwój (a nie „radź sobie”),
- pracę na standardach i procesie,
- wsparcie zespołu i zaplecza,
- międzynarodową markę i szersze możliwości działania niż tylko lokalny rynek,
- środowisko, w którym liczy się profesjonalizm i jakość obsługi.
Nie musisz być „urodzonym sprzedawcą”. Ważniejsze jest: konsekwencja, chęć nauki i odpowiednie podejście do klienta.
Jeśli chcesz — wpadnij do nas na kawę i niezobowiązującą rozmowę w biurze w Lublinie. Powiem Ci wprost:
- jak wygląda start,
- jak pracujemy,
- dla kogo to ma sens,
- i czy to jest droga, którą warto iść w Twoim przypadku.
